sobota, 23 maja 2015

75. Beznadziejny przypadek faceta

W poprzednim poście pisałam o beznadziejnym przypadku faceta. Szczegóły TU. Gość wykazał się brakiem szacunku do kobiet i swoim brakiem mózgu. Po całej niezwykle wyczerpującej historii okazało się, że to jeszcze nie koniec!
Pomyślicie pewnie "no przecież już gorzej być nie może". I wiecie co? Też tak myślałam.
Od razu napisałam do mojej kuzynki/najlepszej przyjaciółki, z którą byłam na akademii i którą Pan Beznadziejny ma w znajomych aby uważała na ten konkretny "beznadziejny przypadek". Było tak jak się spodziewałam. W tym samym dniu zaczął zarywać do Leny. To był cios poniżej pasa. JAK można podrywać jedną z przyjaciółek po nieudanej próbie podrywu drugiej? No ale fakt, czego można było się spodziewać po tej osobie. Chyba niczego dobrego.












slip-on - malibu
bluzka - sinsay
spodenki - DIY
bransoletki - varma