niedziela, 25 maja 2014

18. Nie był idealny.. / Bluzka z baskinką

Nie wiem gdzie miałam głowę, myśląc, że to będzie trwało wiecznie, ale chyba każdy przechodzi przez to w swoim życiu. Takie durne złudzenie. Choć twierdziłam, że to chodzący cud, teraz wiem, że daleko mu do niego… ale i tak go kochałam. Był dla mnie idealny. Pomimo tego, że nie grał w piłkę nożną, nie miał kaloryfera na brzuchu czy nowiutkiego porsche ^.^ takie moje fantazje… a jednak pokochałam go całego i jego świat. W mojej liście przebojów wiele piosenek kojarzy mi się z nim. Będąc w związku słuchałam ich z bananem na twarzy i ciepłem w sercu, po zerwaniu czułam lekki ból, a teraz kiedy słucham tych świetnych kawałków czuję, że wracam do życia. Dopiero teraz wiem, jak bardzo się wtedy zmieniłam… dosłownie sama siebie nie poznawałam… Wszyscy mi to teraz mówią. Na całe szczęście wróciłam do starej siebie. Mam nadzieję, iż spotkam na swej drodze taki ideał opisany powyżej… Zn z tym porsche to żartowałam ;-) W takim razie będę w głębi serca, oczywiście z utęsknieniem czekać na niego, ale na chwilę obecną mam zamiar cieszyć się życiem bombowej singielki. Ej ! jestem jeszcze młoda ! kto powiedział, że muszę się wiązać ? a może czas zaszaleć ? xD hahaha
A i dla wszystkich ANONIMÓW którzy prawie pod każdym postem pytają czy mam lub miałam chłopaka… Nie mam -.-  I NIE SZUKAM. Proszę nie zadawać już tego pytania.
Dziękuję za uwagę…