środa, 13 sierpnia 2014

40. Verba i róż na ruszt

Są ludzie, którzy lubią Verbe i są tacy, którzy jej nielubią.
Osobiście należę do tej pierwszej grupy. W sumie racja leży po obu stronach. Niektóre ich piosenki dołują i można wpaść w depresję. Za to są też te piękne piosenki, te od których robi się ciepło w sercu. Jeżeli nawet słucham tych smutnych kawałków, następnie słucham czegoś zupełnie innego, wesołego.
Sam tekst niejednej ich piosenki jest rewelacyjny – z życia wzięty. Dlatego właśnie lubię się w nie wsłuchiwać.
Szkoda, że niewiele jest takich uczuciowych ludzi, którzy potrafią zrozumieć te teksty… one wcale nie są głupie/durne/bezsensowne.
Chłopaki z Verby śpiewają z przekonaniem, prosto z mostu o problemach dzisiejszego świata. Ja też wolę powiedzieć prawdę, nie przeciągając. Podoba mi się ich styl przekonywania ludzi do siebie.