piątek, 26 września 2014

49. Letni look z OTIEN

Dziś jeszcze look w ciepłym klimacie – zapewne już ostatni. Nadchodzą zimne noce, zimne wieczory i zimne dni ;-( 
————————————————-
W dzisiejszym poście gościnnie wystąpi bransoletka OTIEN, która świetnie pasuje do całej stylówki. Razem z koszulką stworzyły rewelacyjny efekt ;-)
Zobaczcie sami:
















środa, 17 września 2014

48. Leopard outfit

Godzina pierwsza w nocy, a ja wstałam i rozmyślam nad swym beznadziejnym losem.
To nie tak, że mam doła, czy depresję. Cieszę się, że mam bloga, że piszę na nim to co czuję i że ktoś to czyta, tu zagląda i wyraża swoje opinie. Cieszę się z każdych nowych butów.
Pogoda w sumie mi odpowiada. Wiem, iż nie mogę narzekać też na swoją kochaną rodzinkę. Dostałam się do fajnej szkoły, na świetny kierunek. Byłam w Berlinie na Fashion Week – co było kiedyś dla mnie marzeniem. Mam wakacje, nie muszę jeszcze pracować. Rzeczy potrzebne mi do przetrwania w porządku. Jestem zdrowa w całości. Nic mnie nie boli.
Wiem jakie to szczęście – być zdrowym, mieć gdzie mieszkać, nie martwić się o pożywienie.
A jednak coś jest nie tak… coś sprawia, że czuję się beznadziejnie… ale dlaczego nie potrafię tego nazwać?
Brakuje mi czegoś… czegoś co kiedyś było i się skończyło. Kiedyś nie realizowałam się, nie prowadziłam z takim zapałem bloga, nie czerpałam korzyści z życia… ale miałam swoją miłość – teraz jest zupełnie odwrotnie. Rozumiem, wiem, wiem nie mogę mieć wszystkiego.
Mam koleżankę, która ogromnie tęskni za chłopakiem… rozumiem i z jednej strony współczuję ale mieć za kim tęsknić to przecież też jakiegoś rodzaju szczęście – czyż nie?
Wiesz, iż ten ktoś wróci, że Cie kocha i nie zostawi…
Brakuje mi nawet tych durnych kłótni, rozmów i chwil grozy… ale brakuje.

Życie toczy się dalej, a ja wierzę w przeznaczenie. Wierzę, że spotkam kogoś stworzonego tylko dla mnie i tym razem idealnego (umięśnionego bruneta o czarnych pięknych oczach) ;P <3 hahah


















sobota, 13 września 2014

47. Kiss my lips !

Dziś krótko… ale zwięźle i na temat.
Każdy z Nas ma swoje życie – prawda? I musi je w jakiś sposób przeżyć. Każdy ma wzloty i upadki i prędzej czy później wszystkiego doświadczy. 
Życie jest naprawdę piękne… ale trzeba to zauważyć. 
Teraz pokażę Wam co napisałam jakiś czas temu:
„Wygrałam! Wiesz dlaczego?
Bo panuję nad własnym losem,
Bo nie poddaję się – tylko godzę z porażkami,
Bo cieszę się z małych rzeczy…
Bo pracuję nad swoim charakterem i mam swoje zasady,
Bo odnalazłam prawdziwych przyjaciół,
Bo pokonałam lenistwo i wycisnęłam z siebie 7-me poty,
Bo zmieściłam się w S-kę i XS-kę
Bo pokochałam swoje wady,
Bo dostałam się do wymarzonej szkoły,
Bo zawsze kończę to co zaczynam,
Bo z każdej historii wyciągam wnioski,
Z upadków czerpię naukę,
Jaram się zwycięstwami
I dzielę szczęściem…
Pomagam tym, którzy tego nie potrafią
I pokazuję jak piękne i wartościowe jest życie,
Gdy godzisz się z tym czego zmienić nie możesz,
I cieszysz się z tego co dokonałeś.”
A więc nie marnujmy czasu ! Cieszmy się, bawmy, róbmy wiele rzeczy dla siebie ale też dla innych. Popatrzmy z innej strony ;-) Każdy dzień to prezent.














środa, 10 września 2014

46. Pudrowa maxi

Siedzę i myślę wraz z kuzynka co by tu jeszcze szalonego odwalić.
Kilka dni temu wybrałyśmy się w deszczu i wietrze do babci, która mieszka ponad 30km od Nas. Zostałyśmy tam oczywiście na noc (co się będziemy przemęczać ^.^). 
Droga była rewelacyjna i zajęła Nam tylko ok. godzinkę – nie wiem jak tego dokonałyśmy xD Przy okazji zaliczyłyśmy niezłe zakupy <3
Wróciłyśmy inną drogą (próbujemy nowych rzeczy) i siedzimy z herbatami nad kompem. 
Młode nie będziemy wiecznie – więc przydałoby się coś wykombinować.
Nasze szalone pomysły mnie rozbrajają ale cóż ;D co dwie głowy to nie jedna. 
Ostatnio porobiłyśmy też fajne zdjęcia na blog, które będziecie mieli okazję zobaczyć.