środa, 29 kwietnia 2015

62. Popełniamy błędy

Myślałam, że niczego w życiu nie będę żałować. Przecież sama dokonuje wyborów, „żyję po swojemu”, a jednak. Zraniłam kogoś. Żałuję. Dziwne no nie? Zrobisz coś w pełni świadomie, czyli tak jak zawsze, ale tym razem żałujesz. Nienawidzisz samego siebie. Niestety jest już za późno. Nie pomoże nienawiść, płacz, żal, żadne słowa tego nie opiszą. Dociera do Ciebie, że popełniłeś błąd, nie wiesz dlaczego to zrobiłeś. Jesteś w amoku i nie wiesz co dalej. Cofnąć czas? ale jak? Nikomu się to jeszcze nie udało. Może próbować to naprawić? ale czy w ogóle możemy to naprawić? Czy to będzie jeszcze coś znaczyć? Często na tym etapie ludzie zamykają się w sobie nie robiąc z tym nic. NIE ma sensu tego robić, nie ma sensu zamykać się w sobie, użalać się nad sobą, nie ma sensu płakać. W sumie po czasie zaczęłam się śmiać. Tak sama z siebie. Dotarło do mnie, że jestem beznadziejna. Hahahaha