wtorek, 30 czerwca 2015

72. Wakacje

Co roku, kiedy wielkimi krokami zbliża się koniec roku szkolnego wszyscy myślą o wakacjach. Snują plany, marzenia. Ja nigdy nie wiem co będę robić i nic nie planuję. Właściwie cieszy mnie tylko to, że nie będę musiała wstawać o 6 rano i będę mogła spać do południa. Ubiegłoroczne wakacje zapowiadały się dość kiepsko, a ja bardzo nie lubię się nudzić. Moje podejście do nich zmieniło się o 180 stopni kiedy dostałam zaproszenie/propozycję wyjazdu na Berlin Fashion Week. Co prawda tłukłam się 16h pociągiem w jedną stronę do Szczecina, ale było warto i niczego nie żałuję. To było rewelacyjne przeżycie, które zawdzięczam Agencji Silver Moon. Pogoda dopisywała i było fajnie nawet po powrocie w domu. Następnie jak co roku wraz z rodzinką wybraliśmy się do Zakopanego i do Słowacji. Kocham góry, nocowanie w namiotach, poranne, świeże powietrze, męczące wyprawy i tamtejsze klimaty. Co mogę powiedzieć o wakacjach 2014? Ogólnie nie miałam pojęcia, że będą tak rewelacyjne. Teraz znów nie wiem czego się mogę spodziewać. Może kolejny rok z rzędu pojedziemy w góry? Może znów będę się tłukła PKP na drugi koniec Polski? Czas pokaże! A Wy? Macie jakieś plany?







sobota, 27 czerwca 2015

71. Moje pierwsze dzieło - burgundowa spódnica

W jednym z poprzednich postów pokazałam Wam piękną szarą sukienkę, której jestem autorką. Jednak, nie pokazałam tu jeszcze swojego pierwszego dzieła jakim jest burgund-owa spódnica. Jestem dumna z siebie 👍 
Mam nadzieję, że tych dzieł będzie jeszcze więcej :) 
Zapraszam do oglądania zdjęć.
Ps. buty nie są za duże, nie wiem dlaczego na zdjęciu odstają ;P








środa, 17 czerwca 2015

70. Szukanie drugiej połówki

Z szukaniem drugiej połówki jest jak z kupowaniem butów. Jeżeli robimy to „na sztukę” nie możemy spodziewać się happy end-u. W ostatnim czasie poznaję facetów i kupuję buty bardzo często. Mało kiedy są one ładne i wygodnejednocześnie. Faceci mało kiedy wyglądają nieskazitelnie mając przy tym wysokie IQ, a właściwie to chyba nigdy. W sumie z kobietami jest często podobnie xD ale nie zbaczajmy z tematu. Często mówi się, że faceci zmieniają kobiety jak skarpety, u kobiet zamiast skarpet są buty. Skoro skarpety/buty są często zmieniane znaczy, iż są mało warte/niekomfortowe lub kiepskiej jakości. Podobnie jest z ludźmi. Rozstajemy się z nimi z jakichś powodów. Mam nadzieję, że kiedyś kupię buty, tak piękne i komfortowe, że nie będę chciała już ich ściągać oraz faceta, którego nie będę chciała zmienić za nic w świecie.






sobota, 13 czerwca 2015

69. ...a mówi się, że dziecko to skarb

W naszej pięknej miejscowości odbył się ostatnio dzień dziecka. Ogólnie sporo słodyczy, trochę dziecięcych nutek, mega pompowana zjeżdżalnia, kucyki i prezenty. Jako, iż nic się jeszcze dobrze nie rozkręciło poszłam na spacer z Magdalenką. Byłyśmy świadkami dziwnej sytuacji. Matka wraz z koleżanką wsiadła do samochodu i wybrały się na obchody opisanego wyżej święta. Zaraz po tym z domu wychodzą 2 dzieci  wieku 7-9 lat i zapieprzają taki kawał drogi na rowerach. Pomyślałam – okej – to jest do przyjęcia, może same uparły się aby jechać na rowerach. Po tym jak już nie było ich widać, odwracając się zauważyłam wyjeżdżającą z podwórka około 6 letnią dziewczynkę takim mini rowerkiem. Dom położony między drzewami (obok lasu) na zakręcie. Okolica nieciekawa pod tym względem, że kierowcy lubią tam sobie „przycisnąć”. A ojciec na dworze odpoczywa i popija piwko….. Już sama nie wiem czy to ja jestem przewrażliwiona czy rodzice tych maluchów zbyt wyluzowani.










środa, 10 czerwca 2015

68. Pilnuj przyjaciela bo Ci ucieknie...

Miałam kiedyś przyjaciela, bez którego nie wyobrażałam sobie życia. Rozmawialiśmy na każdy możliwy temat i jakoś nigdy ich nie brakowało. Nie istotne czy nasze zdania były takie same, podobne czy całkiem odmienne. Byliśmy jak malowane, idealne, wręcz nieskazitelne rodzeństwo. Pewnego dnia coś się stało. Zawiodłam go. Fakt to ja zawiniłam, to był mój wybór, który okazał się błędem. Żałowałam tego, nadal żałuję, ale ludzie popełniają błędy. Od zawsze tak było i pewnie będzie. Nie jest to jednak żadne usprawiedliwienie. Ktoś kiedyś powiedział: „nic co ludzkie nie jest mi obce”. Błędy trzeba wybaczać. Nie mówię tu o takich, które ciągle się powtarzają bo to nie miałoby sensu, tylko o pomyłkach tych jednorazowych. Każdy może się pomylić. Jedno jest pewne: nie ma złych ludzi, są tylko złe zachowania. Skoro „przyjaciel” tego nie rozumie, to żaden z niego przyjaciel.









sobota, 6 czerwca 2015

67. Mam kompleksy więc będę obrażać tych, którym zazdroszczę

Szczupłe kobiety obrażają grubsze, grubsze te szczupłe. Tak było i pewnie będzie. Jednak wyjaśnijmy sobie pewną rzecz. Mianowicie: zazdrość. Według cioci Wikipedii: „Zazdrość to uczucie, odczuwane w sytuacji frustracji, gdy znany jest obiekt zaspokajający potrzebę i osoba posiadająca ten obiekt. Uważana zazwyczaj za uczucie negatywne, choć w łagodnej formie może być np. bodźcem do pozytywnej konkurencji i realizacji własnych aspiracji.” Od czego to się zaczęło…? Od reklam, w których występują idealne, nieskazitelne szczupłe kobiety. Wtedy to zazdrosne panie o okrąglejszych kształtach, rzucały w nie wyzwiskami jak „wieszak” i takie tam. Ostatnio w modę weszły modelki „plus size” aby zatrzeć nosa chudzinkom i TU jest właśnie błąd. Nie powinniśmy popadać z skrajności w skrajność. Po wybiegach chodzą albo „wieszaki” albo „grubasy”. Nawet nie wiem co jest gorsze, myślę, że NIC, więc pytam dlaczego po wybiegach nie spacerują piękne, prawdziwe, zdrowe dziewczyny?. Media powinny promować zdrowy tryb życia, prawidłowy wygląd sylwetki. Skoro mamy problem ze swoją sylwetką to zróbmy coś z nią, wybierzmy się do dietetyka, na siłownię. Powinniśmy doskonalić swoje ciało, ciągle o nie dbać. Przestaniemy obrażać innych z zazdrości bo już jej nie będzie, a za to zyskamy pewność siebie.