sobota, 6 czerwca 2015

67. Mam kompleksy więc będę obrażać tych, którym zazdroszczę

Szczupłe kobiety obrażają grubsze, grubsze te szczupłe. Tak było i pewnie będzie. Jednak wyjaśnijmy sobie pewną rzecz. Mianowicie: zazdrość. Według cioci Wikipedii: „Zazdrość to uczucie, odczuwane w sytuacji frustracji, gdy znany jest obiekt zaspokajający potrzebę i osoba posiadająca ten obiekt. Uważana zazwyczaj za uczucie negatywne, choć w łagodnej formie może być np. bodźcem do pozytywnej konkurencji i realizacji własnych aspiracji.” Od czego to się zaczęło…? Od reklam, w których występują idealne, nieskazitelne szczupłe kobiety. Wtedy to zazdrosne panie o okrąglejszych kształtach, rzucały w nie wyzwiskami jak „wieszak” i takie tam. Ostatnio w modę weszły modelki „plus size” aby zatrzeć nosa chudzinkom i TU jest właśnie błąd. Nie powinniśmy popadać z skrajności w skrajność. Po wybiegach chodzą albo „wieszaki” albo „grubasy”. Nawet nie wiem co jest gorsze, myślę, że NIC, więc pytam dlaczego po wybiegach nie spacerują piękne, prawdziwe, zdrowe dziewczyny?. Media powinny promować zdrowy tryb życia, prawidłowy wygląd sylwetki. Skoro mamy problem ze swoją sylwetką to zróbmy coś z nią, wybierzmy się do dietetyka, na siłownię. Powinniśmy doskonalić swoje ciało, ciągle o nie dbać. Przestaniemy obrażać innych z zazdrości bo już jej nie będzie, a za to zyskamy pewność siebie.