środa, 10 czerwca 2015

68. Pilnuj przyjaciela bo Ci ucieknie...

Miałam kiedyś przyjaciela, bez którego nie wyobrażałam sobie życia. Rozmawialiśmy na każdy możliwy temat i jakoś nigdy ich nie brakowało. Nie istotne czy nasze zdania były takie same, podobne czy całkiem odmienne. Byliśmy jak malowane, idealne, wręcz nieskazitelne rodzeństwo. Pewnego dnia coś się stało. Zawiodłam go. Fakt to ja zawiniłam, to był mój wybór, który okazał się błędem. Żałowałam tego, nadal żałuję, ale ludzie popełniają błędy. Od zawsze tak było i pewnie będzie. Nie jest to jednak żadne usprawiedliwienie. Ktoś kiedyś powiedział: „nic co ludzkie nie jest mi obce”. Błędy trzeba wybaczać. Nie mówię tu o takich, które ciągle się powtarzają bo to nie miałoby sensu, tylko o pomyłkach tych jednorazowych. Każdy może się pomylić. Jedno jest pewne: nie ma złych ludzi, są tylko złe zachowania. Skoro „przyjaciel” tego nie rozumie, to żaden z niego przyjaciel.