sobota, 11 lipca 2015

74. Cała prawda o portalach randkowych

Po 1 – Jeżeli masz krytykować ten post najlepiej nie czytaj go wcale.
Po 2 – Nie musisz zgadzać się z moim zdaniem.
Przyznam szczerze, że zawsze byłam negatywnie nastawiona co do portali randkowych. Ogólnie komentowałam: ” to nie dla mnie!”. Od samych reklam o jednym z nich robiło mi się niedobrze. Masakra.
Kilka lat temu, kiedy byłam jeszcze gówniarą, razem z przyjaciółką założyłyśmy sobie konta na jednym z takich portali tak „na śmianie”. Potem poznałam chłopaka na jakiejś imprezie i z Nim zostałam. Moja przyjaciółka po pewnym czasie bycia singlem, poznała na tym portalu naprawdę fajnego chłopaka. Aktualnie są ze sobą już ponad 2 lata. Super para!. Po rozpadzie mojego „szczeniackiego” związku, kilku chłopaków się przewinęło ale nie było to nic poważnego. Pewnego dnia po tak długim czasie weszłam na ten portal. Zobaczyłam tsunami pełne nowych wiadomości. Tragedia. Wraz z kuzynką oglądałyśmy potencjalnych kandydatów „do wzięcia”. Przyznam, że miałyśmy niezły ubaw i wygórowane wymagania. W końcu napisał do mnie pewien chłopak. Wyglądał na porządnego i ogarniętego dżentelmena. Wywarł na mnie i o dziwo (!!!) na mojej kuzynce dobre wrażenie, ale nie brałam tego na poważnie. Sądziłam, że nikogo normalnego tam nie znajdę, ale w takim razie należy zadać pytanie: „co ja tam robię?”. Więc poznałam Go bliżej. Co mogę powiedzieć? Aktualnie się z Nim spotykam i jest świetnym gościem. Nie mówię tu jeszcze o żadnym związku, ale kto wie co przyniesie życie… ;D