poniedziałek, 31 sierpnia 2015

85. Czerwona rozkloszowana razy dwa

Hejj! Dziś mam dla Was dwie propozycje. Dajcie znać, która się Wam bardziej podoba :)








---------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------------------









----------------------------------------------------------------------
------------------------------------------------------------------------------




sobota, 29 sierpnia 2015

84. Peeling planet spa od Avon

Siema! Dziś post typowo kosmetyczny. Testowanym kosmetykiem jest scrub do rąk i stóp z masłem shea marki Avon. Cena jak wiadomo w każdym katalogu może być inna, ale waha się pomiędzy 8-10zł.
Od producenta: „Delikatnie złuszcza i usuwa martwy naskórek, wygładzając skórę rąk i stóp.”
Sposób użycia: „Delikatnie wmasować w dłonie, palce i stopy. Dokładnie spłukać ciepłą wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu.”
Jak napisano tak też zrobiłam co możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej.





MOJA OPINIA:
Pierwszym co mnie totalnie zauroczyło był zapach, zdecydowanie rewelacyjny. Pachnie trochę jak masło orzechowe czy kakao. Rozprowadziłam na dłoniach, wmasowałam. Potem spłukałam. Efekt? super :) Dłonie są nawilżone, delikatne, miękkie, a do tego cudnie pachną.


poniedziałek, 24 sierpnia 2015

83. Zwyklaczek i torebka lv

Witajcie. Późną porą przybywam z nowym postem. Całość miała być luźna, wygodna, ale z nutką dobrego stylu.
Czy tylko mnie dopadł ogromny leń przez zbliżający się początek roku? ;-/





torebka – louis vuitton
trampki, spodnie, kolczyki – no name
bluzka, okulary – chiński market
bransoletka – sammydress
kolia – mm

sobota, 22 sierpnia 2015

82. Brzoskwiniowa H&M i złote szpilki

Heeej ;-* Dziś przyszła pora na kolejny post. Nadal nie mam głowy do pisania fajnych przemyśleń, więc napiszę tylko co u mnie. Wielkimi krokami zbliża się koniec wakacji ;/ trzeba pomyśleć też o szkole. Tak więc zrobiłam i co się dowiedziałam? iż do mojej miejscowości nie został przydzielony żaden autobus. Pomyślałam: odjazd, to tylko 30km! będę wychodzić o 3 nadd ranem i na bank zdążę … Istny dramat. Oczywiście musiałam szybko znaleźć jakieś wyjście i chyba jedynym, które w miarę mi odpowiada jest internat. Popytałam trochę tu trochę tam i ponoć warunki są wręcz świetne. Postanowiłam być dobrej myśli i widzieć same plusy w zaistniałej sytuacji. Przecież będę mogła wstawać z łóżka 15 minut przed lekcjami, a to jest serio coś jak dla zawodowego śpiocha ;D Dobra, dobra wrzucam zdjęcia i zmykam cieszyć się jeszcze wakacjami















środa, 19 sierpnia 2015

81. Top Guess i marmurki

Witajcie ! Na dziś nie przygotowałam żadnej rozkminy, ale obiecałam sobie, że nowy post na bank powstanie. Dodaję zdjęcia i uciekam na Wspaniałe Stulecie.Ogromnie mnie wciągnęło… ;D









poniedziałek, 17 sierpnia 2015

80. Slovakia 2015 - część 2

Hej <3 W części pierwszej zdałam Wam relacje z pierwszego dnia wyprawy do Słowacji. Dziś mam zamiar zamieścić 2 dni w jednym poście. Po w miarę udanej nocy w namiocie, przyszedł czas na najwyższą górę Krywań (słow. Kriváň). Jednak plany te uległy zmianie z różnych powodów. Krywań jeszcze przez rok będzie na Nas oczekiwał. Wybraliśmy się na kąpielisko między górami, niedaleko miejscowości Poprad. Po dotarciu na miejsce, znalezieniu parkingu i rozłożeniu ekwipunku czekał na Nas rejs <3 Przemiły pan pokazał Nam jezioro w całej okazałości. Opowiadał również o dawnych czasach, jak to wszystko powstało, o polakach, którzy pomogli mu w założeniu tej działalności i chociaż wiele razy mówił po Słoweńsku wszystko udało się zrozumieć. Poza tym było też wiele innych atrakcji narty wodne, rowerki, skutery wodne, flyboard czy inne rejsy. Ogólnie cały dzień spędziliśmy na totalnym odpoczynku, pełen luz, słoneczko, woda, opalanko ;D Po tym udaliśmy się na camping!
Drugi dzień to dzień wyjątkowy. Wiadomo jak zwykle pobudka w okolicach 6-7 śniadanko, pakowanie, składanie namiotów i w drogę! Pierwszym przystankiem był sklep, trzeba było znów zdobyć zaopatrzenie ;P. Następnie po obmyśleniu planu tego dnia udaliśmy się do Polski, niedaleko Czorsztyna do miejscowości Kluszkowce. Gdzie pojeździliśmy sobie na tzw. saneczkach. Wszystko było dokumentowane na Snapie :). Po dobrej zabawie znów ruszyliśmy w drogę tym razem do parku linowego. To był mój pierwszy raz, choć miałam możliwość przejść tor przeszkód już kiedyś. Na razie odważyłam się na linię niebieską choć to też było niemałe wyzwanie jak dla osoby z lękiem wysokości hehe. Co mogę powiedzieć? Było na prawdę super i powtórzyłabym to drugi raz