poniedziałek, 17 sierpnia 2015

80. Slovakia 2015 - część 2

Hej <3 W części pierwszej zdałam Wam relacje z pierwszego dnia wyprawy do Słowacji. Dziś mam zamiar zamieścić 2 dni w jednym poście. Po w miarę udanej nocy w namiocie, przyszedł czas na najwyższą górę Krywań (słow. Kriváň). Jednak plany te uległy zmianie z różnych powodów. Krywań jeszcze przez rok będzie na Nas oczekiwał. Wybraliśmy się na kąpielisko między górami, niedaleko miejscowości Poprad. Po dotarciu na miejsce, znalezieniu parkingu i rozłożeniu ekwipunku czekał na Nas rejs <3 Przemiły pan pokazał Nam jezioro w całej okazałości. Opowiadał również o dawnych czasach, jak to wszystko powstało, o polakach, którzy pomogli mu w założeniu tej działalności i chociaż wiele razy mówił po Słoweńsku wszystko udało się zrozumieć. Poza tym było też wiele innych atrakcji narty wodne, rowerki, skutery wodne, flyboard czy inne rejsy. Ogólnie cały dzień spędziliśmy na totalnym odpoczynku, pełen luz, słoneczko, woda, opalanko ;D Po tym udaliśmy się na camping!
Drugi dzień to dzień wyjątkowy. Wiadomo jak zwykle pobudka w okolicach 6-7 śniadanko, pakowanie, składanie namiotów i w drogę! Pierwszym przystankiem był sklep, trzeba było znów zdobyć zaopatrzenie ;P. Następnie po obmyśleniu planu tego dnia udaliśmy się do Polski, niedaleko Czorsztyna do miejscowości Kluszkowce. Gdzie pojeździliśmy sobie na tzw. saneczkach. Wszystko było dokumentowane na Snapie :). Po dobrej zabawie znów ruszyliśmy w drogę tym razem do parku linowego. To był mój pierwszy raz, choć miałam możliwość przejść tor przeszkód już kiedyś. Na razie odważyłam się na linię niebieską choć to też było niemałe wyzwanie jak dla osoby z lękiem wysokości hehe. Co mogę powiedzieć? Było na prawdę super i powtórzyłabym to drugi raz